wtorek, 9 kwietnia 2013

Co jest do wszystkiego, jest do niczego.

Przy katowickim "salonie miasta", czyli ulicy Mariackiej stoi miejska kamienica, w której według planów świty miłościwie nam panującego prezydenta miało być już wszystko- kawiarnia, galeria, sala koncertowa, biura, mieszkania, a nawet browar. I jak ze wszystkimi planami prezydenta w tym mieście, nic z nich nie wyszło. Ogłoszono konkursy, które nie przyniosły rezultatów i kamienica stoi dalej pusta, tak jak stała do tej pory. Czy urzędnicy czekają po prostu na to, aż budynek całkowicie się rozsypie i będzie można ustawić ulubiony obiekt użyteczności publicznej Uszoka, czyli wysypany żwirem parking?

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,13700671,Katowice_nie_wiedza__co_zrobic_z_kamienica_przy_Mariackiej.html


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

To kiedy wreszcie ta kawa?

Kiedyś już to słyszeliśmy- kawę na rynku wypijemy w ... i tu podstawić rok około wyborów.
Wybory mijają, ludzie się nabierają, a kawy dalej nie można wypić, chyba że się ją ze sobą zabierze samemu z domu.

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/633609,uszok-kawy-na-przebudowanym-rynku-w-katowicach-napijemy-sie,id,t.html

wtorek, 2 kwietnia 2013

czwartek, 28 marca 2013

W Kalwarii się da.

Tym razem nie napiszemy o kolejnej wpadce Uszoka i jego świty z UM Katowice, tylko pokażemy, że gdzie indziej się da.

W malutkiej Kalwarii Zebrzydowskiej mieszkańcy zmusili urzędników do zmiany statutu gminy, żeby mieć prawo do zabierania głosu na sesjach rady gminy. Myślicie, że w Katowicach udałoby się przeforsować taką zmianę?  

A na koniec- sympatyczna grafika pokazująca jak pracuje się w Urzędzie Miasta w Katowicach:)

niedziela, 24 marca 2013

Pies ogrodnika

Brak słów, by w jakikolwiek sensowny sposób skomentować tą idiotyczną wręcz decyzję Uszoka i jego świty. Zamiast łączyć siły z sąsiadami, by być prawdziwą metropolią, która pozwoli nam konkurować z Warszawą, Krakowem czy Wrocławiem, pokazuje swoje oblicze sołtysa, który musi zaznaczyć, że jego wioska jest najważniejsza, bo tak. Niczym przysłowiowy pies ogrodnika- sam nie zje, drugiemu nie da. A tracimy na tym oczywiście my- mieszkańcy.


http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,13615029,Katowice_chca_byc_liderem__a_innych_maja_za_nic.html



piątek, 22 marca 2013

Katowice- Miasto Marzeń

Takim hasłem, równo rok temu promowały się Katowice. Startowały w konkursie na Europejską Stolicę Młodzieży w 2015 roku. Był koncert na Mariackiej, który, jak to w Katowicach, nie obył się bez skandalu- IK Miasto Ogrodów ogłosiło, że wystąpi "gwiazda" z Wielkiej Brytanii, a w dniu koncertu okazało się, że na scenie zamiast niej pojawił się polski raper Abradab. Dzisiejszy artykuł w katowickim dodatki do Gazety Wyborczej przypomniał nam to hasło. Na zamieszczonych poniżej zdjęciach zobaczmy, jak wygląda to "Miasto Marzeń".

http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,13599838,Smutne_Katowice__Takiej_galerii_miasta_powinnismy.html





środa, 20 marca 2013

Katowice- Miasto duchów

Mamy niż demograficzny, biorąc pod uwagę pierwszy wpis na naszym blogu, gdzie pisaliśmy o "cudownej" polityce prorodzinnej Piotra Uszoka, możemy zademonstrować jakie są tego skutki. A skutki są tradycyjnie, fatalne. Miasto się wyludnia i starzeje (nie tylko pod względem infrastruktury, ale przede wszystkim pod względem mieszkańców). Ludzie młodzi w popłochu wyjeżdżają do miast, gdzie jest lepiej- Wrocławia, Krakowa, czy Warszawy. W Katowicach niestety, wszystko odbywa się w myśl żelaznej zasady "jakoś to będzie" i liczba mieszkańców z dnia na dzień drastycznie spada. Centrum miasta zamiast przyciągać np. studentów akademikami, czy pokojami studenckimi na preferencyjnych warunkach, organizuje się lokale socjalne, gdzie większość ich użytkowników została eksmitowana z poprzednich miejsc zamieszkania, za zaległości w płaceniu czynszów i na nowym miejscu jest podobnie. Strach nocą przemieszczać się przez większość ulic w śródmieściu, są też i takie, gdzie i za dnia nie jest lepiej.